czwartek, 14 listopada 2013

Dzisiaj przygotowałam obrazki i gify z 1D oraz jeden specjalny, powiązany z One Direction <3





Harry. Zayn. Liam. Niall. Louis <3 

 Jeszcze nie wiem kiedy pojawią się imaginy :(
I

poniedziałek, 11 listopada 2013


Imagify, tym razem więcej! :D

 1. T: No to chłopaki, jajuż wyjeżdżam, trzymajcie się :*
N: Zaczekaj! A buziak dla mnie?



2.T: Loui podasz mi cukier z górnej półki, bo nie mogę go dosięgnąć!
L:

3. - Smakuje Ci śniadanie?
L:

4. *Hazza jest w trasie i rozmawiasz z nim przez internet*
T: Dobrze się czujesz kotku?
H:
5. Lou widziałeś gdzieś moją suszarkę do włosów?
L: Nie kochanie, nie widziałem..


6. -Gdzie jesteś Liam?
L:

7. Kiedy w radiu usłyszę moją ulubioną piosenkę:





8. R: Słyszałem, że umiecie karate. Zaprezentujecie coś?
N i L:


9. T: Harry posłuchamy muzyki?
H: Już włączam..

10.K: Zayn co się stało?
Z: [T.I] przyjęła zaręczyny


11. K: Zayn ci się dzieje?
Z: Chyba znowu przedawkowałem Marsjanki!


12.Lekarz: Niestety, możemy uratować tylko jedną osobę. Do pana należy decyzja, pańska dziewczyna [T.I] albo córeczka...
L:
13.*Na wywiadzie*
R: Chłopcy, ogląda was wasza [T.I]. Pomachacie jej?
1D:
14. *Niall jako twój chłopak przychodzi do Ciebie. Otwiera mu Twój tato*
T: Przepraszam, ale nie chcę, aby moja córka miała takich kolegów...
N: Ja nie jestem jej kolegą, jestem jej chłopakiem.



15. * Zayn całuje Nialla w policzek*
N: Zayn, ludzie patrzą.

16. T: Chłopcy, zatańczycie dla mnie?
1D:

17. Harry odbiera wasze dzieci  z balu przebierańców:
H: Cześć skarby, i jak było na zabawie?


18.H: Patrzcie na tego słodziaka! Wcale się nie dziwię, że [T.I] się w nim zakochała...


19 .Liam zobaczył twoje nowe zdjęcie:
Kolejna porcja imagifów :)
 
1. K: Kto jest twoim bogiem?
T:
----
To Ben Winston: wyreżyserował m.in :TIU, SOML
2. T: Mówiłam wam, że jesteście wspaniali?
1D:

 3. *podczas wywiadu*
R: Co robi [T.I] kiedy mówisz jej, że jest piękna?
N:
4. T: Niall, kotku... Kupiłam ci jedzenie!
N:
5.T: Niall potrafisz polizać łokieć?
N: No jasne!



niedziela, 10 listopada 2013

CHCIAŁABYM PODZIĘKOWAĆ ZA TAK LICZNĄ ILOŚĆ KOMENTARZY! <3 


Dzisiaj znowu krótkie imaginy :)
Mam w planach dodać jeszcze dzisiaj jedno opowiadanie, lecz muszę zastanowić się nad tematyką i wszystkim innym..

No to miłego czytania!

1. *Harry*
-Po lekcjach widzimy się na zajęciach dodatkowych w moim gabinecie. Mrrr...

2. *Zayn*
-Niestety, ale muszę Ci wlepić mandat, bo jesteś zbyt seksowna..

3. * Louis jako mechanik samochodowy*
K: Chciałbym przemalować samochód.Niech będzie w kropki!
L: Proszę pana! P-A-S-K-I to dopiero coś!

4. *U Ciebie i Liama w domu*
L: Kochanie nie widziałaś mojego żółwia?
T: Nie?
L: Oo..a co to tak pięknie pachnie?
T: Robię zupę.
L: A jaką?
T: No...to...wiesz...emm..żółwiową..
L: Jak mogłaś! Może jeszcze mam jeżć ją łyżką? Wyprowadzam się! Chodź żółwiku!

5. (Imagif)
T: Ostatnio wcale nie jesteś romantyczny Niall. A teraz idę się kąpać, masz mi nie przeszkadzać!
*Wchodzisz do łazienki i widzisz to*

***
Dziękuję jeszcze raz za komentarze :)
Kocham was !


Na wieczór mam dla was krótkie imaginy, napisane rok temu :o.


1.Harry jest typem chłopaka, który będzie się Tobą opiekował: będzie sprzątał, będzie gotował, ale też będzie masował Ci brzuszek, gdy będzie bolał całą noc.

2.- Dzień Dobry jestem Zayn.
- Znam twoje imię.
- Skąd?
-Słyszałem je całą noc z sypialni mojej córki...

3.*Louis jako sprzedawca w Ikei*
K - Interesują mnie drzwi.
L - Zajebistem ma pan zainteresowania.

4. -Niall, co się stało z zapasem jedzenia?
- Kobieto! Dlaczego ty się mnie czepiasz jak znika jedzenie?
- Niall?
- Szarlotka była wyśmienita :)

5. *Liam jako złodziej*
- Oddawaj torebkę!
*Kobieta zaczyna płakać*
- Przepraszam, albo jednak weź sobie tą torebkę, a ja ci jeszcze dorzucę mój zegarek, tylko nie płacz, proszę!

***
Podoba się? Komentujcie :)
Pozdrawiam was ;)
Wasza Porcleanowa laleczka <3



Dzisiaj znowu smutny rozdział, mimo próśb o wesoły :( . Niestety, ale chyba uważam, że najlepiej wychodzi mi pisanie smutnych. Na pewno za jakiś czas pojawi się coś weselszego! Te opowiadanie wymyśliłam wczoraj w nocy. Sama się popłakałam :'( .
No to...życzę 'wesołego' czytania, jeśli można to tak nazwać.
Piosenki te z wczoraj lub :
•Linkin Park-Castle of glass,
•Linkin Park- A light that never come
•Linkin Park- Numb
•Mac Miller-Best day ever
•Burn- Lies (Otto Knows remix)
•Nirvana- Dumb
•Nirvana-Smells like teen spirit

Smutny z Harrym•

Tego dnia obudziłaś się dosyć wcześnie, ponieważ poprzedniego dnia, byłaś bardzo zmęczona i poszłaś wcześniej spać.
W łóżku leżałaś sama, co oznaczało,że twój chłopak wyszedł już na próbę. Przypomniałaś sobie jednak, że dzisiaj miał wolne, bo reszta chłopców z zespołu rozchorowała się.
Po długiej chwili myślenia postanowiłaś poszukać go w innej części domu.
-Harry! Harry! Słyszysz mnie? To nie jest śmieszne! Kochanie pokaż się!- krzyczałaś z nadzieją, że twój  loczek ( nazywałaś go tak pieszczotliwie) przestanie się chować i wyjdzie z kryjówki. Po kilku sekundach usłyszałaś sygnał SMS.
-Kto ośmielił się pisać do mnie o 6?!- byłaś zdenerwowana, bo ktoś przerywał Ci szukanie Harrego- Od Hazzy...-powiedziałaś po cichu.

 '#Wskazówka

Witaj kocurku! Mam nadzieję, że już się obudziłaś.
Jak wiesz dzisiaj wypada nasza 5 rocznica bycia razem. Chciałbym, aby to było coś wyjątkowego. Na początek będę informował Cię przez SMS-Y co masz robić.
Ubierz i umaluj się jak najpiękniej potrafisz. Następną wskazówkę przyślę za cztery godziny. 
Do zobaczenia! 
Twój loczek :)'

-Co ten chłopak planuje?-skarciłaś go w myślach- Hmm..mam tylko 4 godziny!? Nie zdążę się wyrobić!- krzyknęłaś rzucając telefon na sofę i biegnąc do łazienki.
Wzięłaś relaksującą kąpiel, umyłaś i wysuszyłaś włosy. Pobiegłaś do szafy po najlepsze ubrania. Nie zajęło Ci to dużo czasu, ponieważ zawsze masz przyszykowany tzw. "Zestaw awaryjny" na nieprzewidzianą okazję, na której musisz wyglądać olśniewająco.
Harry nie lubił kiedy nakładałaś dużo makijażu, ale uwielbiał kiedy miałaś usta  pomalowane czerwoną szminką, czarne rzęsy i eleyner. Tak też właśnie teraz wyglądałaś. Użyłaś ulubionych perfum o truskawkowym zapachu, a włosy lekko pofalowałaś.
Ledwo się obejrzałaś a na zegarku była już 10.
-No to czekam na kolejną informację.- mruknęłaś radosna- Szybciej Panie Styles, spóżniasz się...- Po raz kolejny do twoich uszu dobiegł dźwięk telefonu.

'#Gotowa? 

Tak szybko? Nie sądziłem, że dasz radę :D Kolejna informacja: Od teraz do 19 masz chwilę wolnego. O 19:39 bądź w parku. Czekaj tam na mnie, pojawię się pięć minut później ( ławka ta, na której podpisywaliśmy się Hazza+[T.I] =Love 4ever . Chyba pamiętasz? 
Tęsknię moja księżniczko xoxo. Harry. '

-Czy on musi bawić się w jakieś podchody?- zaśmiałaś się pod nosem i spojrzałaś na wspólne zdjęcia. Ty i Harry-para idealna. Łza mimowolnie spłynęła po twiom policzku rozmazując perfekcyjnie pomalowane oko.
-Brakuje mi cię loczku...

---
Dostałś kolejnego SMS-a, że już niedługo się zobaczycie

---
Byłaś w drodze do parku. Po drodze widziałaś pełno obściskujących się par wyobrażając sobie Hazzę i siebie. Wokół było pełno liści, dzieci bawiących się kasztanami i starszych ludzi chroniących się przed wczesnogrudniowym wiatrem.
Im dalej szłaś, tym mniej ludzi spotykałaś. Gdy dotarłaś do parku spotkałaś tylko staruszkę zajmującą 'waszą' ławkę.
-Przepraszam czy mogłabym się dosiąść?- zapytałaś z grzecznością.
-Jasne panienko siadaj proszę! Jaka ty ładna... kiedy miałam tyle lat co ty teraz byłam dokładnie taka sama...-starsza pani opowiadała Ci o sobie i swoim życiu. Ty również opowiedziałas jej o sobie. Spojrzałaś na zegarek. Była już 19:50. Harry powinien już dawno tutaj być. Przeprosiłaś panią i powiedziałaś, że musisz już iść. Ona tylko się uśmiechnęła...

---
Szłaś przed siebie. Wokół nie było nikogo. Usłyszałaś w pewnym momencie karetkę i zobaczyłaś pełno lekarzy zgromadzonych przy chłopaku, który bardzo przypominał Ci Harrego.
 Zaczęłaś biec w tamtą stronę.

---
[…]
-Kim pani jest?- dopytywał się lekarz.
-Jestem jego dziewczyną! Chcę go zobaczyć!!- krzyczałaś przez łzy, które zalewały Ci całą twarz i ubranie.
-Ale one nie żyje!- wrzasnął lekarz zmęczony kłótnią z tobą.
-A-ale-j-jak-to?- nie mogłaś uwierzyć w te słowa..
-Został śmiertlenie potrącony przez pijanego kierowcę. Nie mogłaś pochamować łez. Wylałaś ich więcej niż przez całe życie. Widziałaś Harrego leżącego w kałuży krwii i zaszkolnymi od płaczu oczami. Miał porwane ubranie.
Lekarze kiwali do siebie, że to już konie i nie da się nic zrobić. Uderzałaś każdego lekarza, który do Ciebie podchodził. Zdecydowałaś, że chcesz ostatni raz przytulić Harrego. Odepchnęłaś wszystkich najmocniej jak potrafiłaś. Biegłaś ile sił w nogach. Gdy byłaś przy nim upadłaś z hukiem na ziemię i mocno objęłaś twojego chłopaka. Nie mogłaś przestać ryczeć. Biłaś pięściami o twardy beton nie wierząc,że to spotkało właśnie Ciebie. Wszyscy próbowali Cię od niego odciągnąć. Ostatni raz go pocałowałaś.
-HARRY KOCHAM CIĘ!

---
5 minut póżniej gdy ochłonęłaś podszedł do Ciebie lekarz i wręczył Ci piękne czerwone pudełeczko z pierścionkiem i kartką w środku "Czy zostaniesz panią Styles? Xoxo. Harry" Ponownie upadłaś na zimny beton.
-TAK HARRY, ZOSTANĘ PANIĄ STYLES!- wykrzyczałaś do nieba...


***
:'c

sobota, 9 listopada 2013

Moje propozycje piosenek do słuchania, podczas czytania:  -Foo Fighters - Everlong
-Guns n' Roses - Don't cry
-One Direction - Moments
-Lana del Rey - Born to die.
/to tylko propozycje, nie musicie niczego słuchać, jeśli lubicie czytać w ciszy/


Smutny z Liamem•

Był chłodny, jesienny wieczór.
Jak zwykle siedziałaś w domu. Na szczęście nie było twojego chłopaka Liama, bo gdyby dowiedział się co znowu robisz prawdopodobnie zabiłby Cię własnymi rękoma. Nienawidził kiedy dziewczyna robi sobie krzywdę. A ty? Cięłaś się wszędzie; na całym ciele. Tyle razy mówił Ci, abyś tego nie robiła, każdego dnia podchodził do Ciebie, całował twoje rany, mówiąc,że wszystko będzie dobrze, że jesteś najpiękniejsza, ze jesteś jego księżniczką. Jeśli w któryś dzień nie było go w domu wysyłał Ci kwiaty i pluszaki. Miałaś ich bardzo dużo...
---
Zamknęłaś się w łazience biorąc żyletki ze 'schowka'   w kosmetyczce. Nagle usłyszałaś, że ktoś otwiera dzwi wejściowe. Szybko je schowałaś i przemyłaś twarz, aby nie było widać, że płakałaś. Wyszłaś i powitałaś Liama z naciąganym uśmiechem.
-Cześć słoneczko- szepnął czule przytulając się do Ciebie.
Rozpłakałaś się ponownie.
Wiedział, że płaczesz tylko wtedy, gdy chciałaś sobie coś zrobić.
-Skarbie, jestem przy Tobie, pamiętaj!- powiedział ocierając moje łzy.
-A-a-ale ja...- nie dał Ci dokończyć, ponieważ złączył wasze usta w pocałunku.
-Będzie dobrze! Razem damy radę! -powiedział po czym mocniej Cię przytulił -Chodź,  już położysz się spać
-Dobrze Liaś- opowiedziałaś dławiąc się łzami.
*NASTĘPNY DZIEŃ RANO*
Obudziłaś się. Miejsce obok było puste. Twój chłopak pewnie gdzieś wyszedł. Zeszłaś na dół. Na stole stał wielki bukiet niebieskich róż i biały miś.
---
Niedługo potem znowu nachodziły Cię myśli samobójcze. Rozpłakałaś się w jednej sekundzie. Beczałaś jak małe dziecko. Kolejny raz z rzędu, nie było Liama- twojego jedynego powodu do życia, anioła, który chroni Cię codziennie w dzień i w nocy. Postanowiłaś ze sobą skończyć. Z barku wzięłaś butelkę wódki, a w szafce znalazłaś tabletki nasenne.
Zabrałaś też album z waszymi wspólnymi zdjęciami. Rozsiadłaś się wygodnie w  ulubionym fotelu twojego Liasia. Zaczęłaś przeglądać fotografie, połykając za każdym razem po jednej tabletce i popijając łykiem     alkoholu. Po kilku 'kolejkach' zaczęłaś drzeć każde wasze zdjęcie. Z każdym zdjęciem  krzyczałaś jak cholernie Ci go brakuje i czasami chciałabyś po prostu się do niego przytulić. Nim się obejrzałaś nie było wódki, a została Ci jeszcze połowa opakowania tabletek. Chwiejącym krokiem podeszłaś do braku po kolejną, kolejną, kolejną...
 ---
Po jakimś czasie twoje powieki był coraz cięższe.
 ---
Wypiłaś 3 butelki.połykając przy tym całe pudełeczko tabletek.
---
Właśnie wrócił Liam. Gdy zobaczył puste butelki, środki nasenne i podarte zdjęcia, rzucił wszystko i pobiegł do Ciebie. Leżałaś nieżywa zalana łzami. Twój chłopak uronił morze łez.
[T.I] odezwij się! Słyszysz!?- nie docierało do niego to, że popełniłaś samobójstwo.Proszę! Usłysz mnie! KOCHAM CIĘ,! - rzekł do Ciebie cały we łzach...


***
Już 2 opowiadanie!
Smutne, wiem..ale dzisiaj jest dzień smutania :) albo raczej :(  
Liczęna komentarze. Jeśli chcesz być powiadamiany, a nie pisałeś we wcześniejszych komentarzach, napisz tutaj :)
 P.S.1 - na niektórych blogach czytałam: ' +10 komentarzy i next' lub '40+ komentarzy i następny rozdział' Ja nie będęwas sszantażować, jak się podoba to napisz! Jeśli nie, to też pisz! Przynajmniej będę wiedziała co mam zmienić :>>
P.S.2- muzyka do opowiadania. Chcesz to słuchaj! Ja pisząc imaginy słucbam piosenek i na początku każdej notki będę wam proponowała :)

A teraz dobranoc kotki i kicie ;>>
•Smutny z Niallem•

Ty i Niall jesteście parą już od 2 lat. Znacie się od najmłodszego, kiedy to wasze mamy były przyjaciółkami i chodziły na spacery zabierając was ze sobą. Nigdy nie utraciliście ze sobą kontaktu. Chłopak zabierał Cię w trasy, na koncerty, na wywiady...
Byliście najlepszymi kumplami, dopóki Niall nie oświadczył Ci, że to ty od dawna wypełniasz pustkę w jego sercu. Byłaś zmieszana gdy Ci to wyznał. Nie musiał błagać, zgodziłaś się po niedługiej chwili. Od tego momentu jesteście szczęśliwi...
-Kochanie kogo jeszcze zapraszasz?- zapytałaś robiąc listę osób zaproszonych na imprezę urodzinową Nialla.
-Hmm...zapisz jeszczę Katrinę i Maxa!
-OK. Już mam tylko tyle?
-Chciałbym spędzić urodziny w gronie najbliższych.- uśmiechnął się i  pocałował Cię z zaskoczenia w szyję -Kocham Cię, wiesz?
-Jej..komuś się zebrało na czułości.-rzekłaś z uśmiechem.
-Nie mogę od czasu do czasu powiedzieć mojej pięknej, cudownej i niesamowitej dziewczynie, że ją kocham?- na twarzy mojego chłopaka zagościł uśmiech.
-Jasne, że możesz! Dobra, ja już idę spać, a ty rób co chcesz...
-Nie mam już na nic siły. Chyba, że....-uśmiechnął się łobuzersko.
-Nawet o tym nie myśl kotku...
-Ale dlaczego?-dopytywał się, czując, że jest odrzucany.
-Niall, po prostu idź spać!
-Dobranoc...-odpowiedział i objął Cię ramieniem.
Nic nie odpowiedziałaś tylko słodko westchnęłaś.
*NASTĘPNY DZIEŃ. IMPREZA URODZINOWA*
-Witamy przybyłych! -powiedzieliście z Niallem witając Olivię twoją najlepszą przyjaciółkę.
-Cześć! Proszę Niall, wszystkiego najlepszego! - powiedziała Olivia wręczając Niallowi torebkę urodzinową z najlepszym winem.
-Dziękuję. Zapraszam do środka, baw się dobrze!- chłopak zaprosił Olivkę gestem ręki do środka.
*ŚRODEK IMPREZY*
Mimo, że na imprezie nie było wielu osób, panował ogromny tłok. Przeciskając się  między gośćmi szukałaś twojego chłopaka, aby oznajmić mu że jesteś w ciąży...Tak, byłaś w ciąży, ale nikomu jeszcze nic nie mówiłaś. Chciałaś to zrobić przy wszystkich, aby od razu wiedzieli, a tym samym sprawić prezent Niallowi. Zawsze chciał miec małego szkraba, który tuptałby po waszym domu.
Niestety pośród bawiących się nie znalazłaś go. Przyszedł Ci pomysł, że Niall może źle się poczuł i siedzi w pokoju na drugim piętrze. Były tam 4 pokoje. Goście mogli w nich ochłonąć. Kiedy otworzyłaś pierwsze dzwi, nikogo nie było. Zamknęłaś je i usłyszałaś krzyki podnieconej Olivii i jęczenie Nialla. Szybko podbiegłaś do drugich drzwii i otworzyłaś je z hukiem.Zdziwiona i oszołomiona zobaczyłaś twojego chłopaka uprawiającego seks z twoją najlepszą przyjaciółką. Nawet się nie zorientowali, bo byli zbyt pochłonięci sobą. Dopiero gdy się popłakałaś usłyszeli Cię.
-Niall jak mogłeś mi to zrobić! Ja jetem z tobą w ciąży! Rozumiesz to!?-krzyknęłaś ile sił w gardle i wybiegłaś z domu.Miałaś chociaż nadzieję, że Niall będzie próbował Cię zatrzymać. Nic z tego. Dalej posuwał Olivię. Szybkim krokiem poszłaś na most, zobaczyłaś swojego chłopaka jak biegnie do Ciebie krzycząc, żebyś nie skakała, on Ci wszystko wyjaśni i będziecie żyć razem do końca życia. Łzy mimowolnie powoli zaczęły kapać w dół. Szybko stanęłaś na barierce i krzyknęłaś:
-DO ZOBACZENIA MOI KOCHANI. BĘDĘ TĘSKNIĆ!
Pochyliłaś się w przód i...
Czułaś strach i niepewność, ale i zarazem radość, z nieokreślonego powodu. Czułaś jak wiatr rozwiewa Ci włosy i podwija figlarnie sukienkę...
Nagle poczułaś przeszywający Cię ból. Ale po chwili nie czułaś już nic...
Zdołałaś usłyszeć jeszcze krzyki Nialla na pomoc. Głupi myślą, że mnie uratują...

***
I oto pierwsze opowiadanie! Podoba się? Chcesz być na liście informowanych o kolejnym wpisie? Napisz w komentarzu! <3


Ciepłe powitanie :)

Cześć! To mój pierwszy blog, na którym umieszczać będę różnego rodzaju imaginy (opowiadania).
Będę używać skrótów: [T.I], [T.N] itp.
Liczę na komentarze z waszej strony. Ze spokojem przyjmuję krytykę ;) Byłoby mi miło gdybyście przekazywali dalej mojego bloga, aby więcej osób go czytało <3.Więc, to chyba tyle! Za niedługo pojawi się pierwsze opowiadanie. P.S - w komentarzach podawajcie swoje nazwy na Twitterze, na pewno was odwiedzę i zaobserwuję :D KOMENTARZE NIECH BĘDĄ W 101% SZCZERE! C: